3 prawa funkcjonalności Kruga i 23 listy punktowe z jego wskazówkami

Uzupełniasz kilkadziesiąt sekund formularz, nie masz informacji o błędzie, klikasz „Dalej”, strona się przeładowuje, formularz został wyczyszczony, musisz zacząć od nowa i nie masz pewności, co się właściwie stało i czy ktoś ci odda ten stracony czas (PS nie odda). Albo szukasz przycisku, który ma ciebie przenieść w upragnione miejsce i nigdzie go nie widzisz. Albo go znajdujesz, klikasz, ale trafiasz na inną stronę, niż się spodziewałeś. Czujesz ten ból? Te codzienne małe frustrację wielokrotnie nie mają hepi endingu. Konsument zrywa relację. Z marką, z urządzeniem, z usługą. Jak się przed tym uchronić? Odpowiedź kryje się za jednym, nie zawsze dobrze rozumianym słowem: za funkcjonalnością.

3 aspekty życia, których nie unikniesz i metody Stutza, które pomogą ci z tym funkcjonować

Huczało kiedyś w twojej głowie pytanie: „Dlaczego ja”? Bo w mojej wybrzmiewało dość często. Świat się wtedy kręcił wokół mnie i moich przekonań. Że tylko mnie spotkało coś złego, że tylko ja mam TAKIE negatywne myśli i że tylko ja przejmuję się TAKIMI rzeczami. Jak by to podsumował Król Julian: „Otóż, nie”. Dobrze jest zejść ze sceny, którą samemu się sobie zbudowało i zobaczyć, że wokół są ludzie. I że wszyscy czasem cierpią i czasem płaczą, o czym przypomina R.E.M.

Cofnijmy się do 2017…

Podczas, gdy większość marketerów żyje już zapewne koncepcją marketingu 5.0, ja proponuję cofnięcie się o parę lat. Nie wiem, czy pamiętasz, ale w 2017 roku w radiach królowało Despacito oraz Shape of you. Pożegnaliśmy się wtedy również z gimnazjami, a Sebastian K. i jego sejczento mieli niefortunne spotkanie z Beatą Szydło i limuzyną BORu. Pięć lat temu światło dzienne ujrzało też pojęcie marketingu 4.0. I o nim będzie dzisiaj mowa. 😎

Musk x Twitter – historii ciąg dalszy [Wykopalisko – Maj]

Ubiegły miesiąc to sezon drugi „telenoweli” z bohaterami z tego tytułu w rolach głównych. Gdy palce w misce z popcornem zaczęły już skrobać o dno, a obserwatorzy byli gotowi zamknąć klapy swoich oczu i komputerów, wtem okazało się, że „happy ending” nie jest wcale taki pewny. Jak żyć, co ze sobą zrobić? Pozostaje włączyć mikrofalę na trzy minuty trzydzieści, uzupełnić swoją michę i obserwować dalej losy sprzedaży naszego ćwierkacza. Lub skupić się na pozostałych tematach, które królowały w maju. 😏

Metaverse + Muskotwitter + Q1 2022 = kwiecień

„Wreszcie rozumiem”. Istnieje niemała szansa, że powiesz to po dzisiejszej lekturze. W Wykopalisku zebrałam najnowsze publikacje na temat Metaversu. Same konkrety, które pokażą Tobie, że historia pojęcia sięga o wiele dalej, niż zeszłoroczna zmiana nazwy Facebooka. Poza tym oczywiście kilka newsów na temat nowego związku na Twitterze. W ramach przekąski sporo liczb, a na deser jeszcze więcej linków. 😎